Jak miło zamówić sukienkę i dostać ją akurat w swoje imieniny.
wtorek, 29 maja 2012
niedziela, 27 maja 2012
Namiot.
Taki mały azyl dla małych. Ja też lubiłam w dzieciństwie schować się od czasu do czasu.
Werka, Miko i Filip.
Werka, Miko i Filip.
sobota, 26 maja 2012
Korale.
Najpiękniejsze moje korale, moje od dziś. I ta radość córki, że założyłam je od razu i nosiłam do końca dnia, taki dodatkowy prezent. Lubię być mamą, chociaż ostatnio brakuje mi cierpliwości.
czwartek, 24 maja 2012
Granatowy znów.
Moja miłość do wszystkiego co granatowe trwa od liceum. Nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek się skończy.
Kilka dni temu zachwycałam się na jednym blogu podobnymi sandałami, więc jak je zobaczyłam w sklepie to nie było innego wyjścia :)
Kilka dni temu zachwycałam się na jednym blogu podobnymi sandałami, więc jak je zobaczyłam w sklepie to nie było innego wyjścia :)
środa, 23 maja 2012
Chłopiec.
Kolejny krok ku dorosłości małego chłopca, wyrzucamy smoczek. Nie było płaczu, tylko powtarzane jak mantra:
- Mama posie ama - tak z tysiąc razy zanim zasnął.
- Mama posie ama - tak z tysiąc razy zanim zasnął.
poniedziałek, 21 maja 2012
Po burzy.
Poprzedni tydzień był fatalny.
Czasami tak jest, że nic się nie składa. Nawał pracy, brak czasu, chore dziecko.
Ale oddzielamy to wszystko grubą kreską i zaczynamy z uśmiechem. Jest też dziś na plan na czerwone sandały, więc to będzie dobry dzień ;)
Czasami tak jest, że nic się nie składa. Nawał pracy, brak czasu, chore dziecko.
Ale oddzielamy to wszystko grubą kreską i zaczynamy z uśmiechem. Jest też dziś na plan na czerwone sandały, więc to będzie dobry dzień ;)
piątek, 18 maja 2012
wtorek, 15 maja 2012
Dzień zły
Są dni, które zaczynają się źle a potem to już leci jak po sznurku. Wtedy nawet kawa z lodami waniliowymi niewiele pomoże.
poniedziałek, 14 maja 2012
Memory
Kiedyś pamiętałam wszystkie terminy
i godziny spotkań ( nie tylko swoich), pamiętałam o urodzinach
ważnych dla mnie osób, pamiętałam gdzie i o której mam być
następnego dnia, a teraz muszę wszystko zapisywać w kalendarzu, a
najlepiej dwóch.
Starość puka do drzwi ;)
niedziela, 13 maja 2012
Team
Bardzo lubię jak moje dzieci razem się bawią. Wtedy widzę jak bardzo się potrzebują, jakie są ważne dla siebie. Wspólne trenowanie piłki nożnej, wspólne rysowanie, wspólne budowanie z klocków coraz więcej tego razem mamy. Tu ozdabianie pokoju dla dzisiejszych gości.
środa, 9 maja 2012
niedziela, 6 maja 2012
Słówka
Weronika w kąpieli uczy Mikołaja nowych słów. Siedzą sobie w wannie i Mikołaj powtarza grzecznie co siostra mu powie.
-Mikołaj powiedz chleb
-Plep
-Mikołaj powiedz dupa
No muszę się wtrącić
-Weronika czego ty go uczysz?
-Mówić nie po dzidziusiwemu.
-Ale jakiego słowa go uczysz?
-Polskiego.
Odpadłam. Ona mnie po prostu wykończy, albo sprzeda kiedyś.
-Mikołaj powiedz chleb
-Plep
-Mikołaj powiedz dupa
No muszę się wtrącić
-Weronika czego ty go uczysz?
-Mówić nie po dzidziusiwemu.
-Ale jakiego słowa go uczysz?
-Polskiego.
Odpadłam. Ona mnie po prostu wykończy, albo sprzeda kiedyś.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












